F.A.Q.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Masz pytania dotyczące naszej oferty? Poniżej znajdziesz odpowiedzi na kwestie, o które nasi klienci pytają najczęściej.

To bardzo proste: wybierasz np. samochód lub komputer, a firma leasingowa go kupuje. Ty dostajesz ten sprzęt do rąk i normalnie z niego korzystasz. W zamian płcisz co miesiąc umówioną kwotę (czynsz). To działa bardzo podobnie do dłuższego wynajmu.

To zależy tylko od Ciebie. Kiedy umowa się kończy, masz dwie opcje. Możesz wykupić ten sprzęt na własność za bardzo małe pieniądze (często za symboliczne 1% wartości). Jeśli wolisz, możesz go po prostu oddać i wziąć w leasing zupełnie nowy, prosto z salonu lub sklepu.

Jeśli masz firmę, leasing jest zazwyczaj wygodniejszy. Łatwiej go dostać, a stałe opłaty możesz wrzucić w koszty firmy, dzięki czemu płacisz mniejsze podatki. Kredyt jest lepszy, jeśli od pierwszego dnia chcesz być jedynym i oficjalnym właścicielem danej rzeczy.

Tak, jak najbardziej! Nazywa się to leasingiem konsumenckim. Działa to tak samo jak dla firm – jeździsz nowym autem i płacisz co miesiąc raty, bez konieczności wydawania wszystkich swoich oszczędności na start.

Przede wszystkim nie musisz bać się papierologii. W większości przypadków wystarczy Twój dowód osobisty i podstawowe informacje o Twoich zarobkach lub wynikach firmy. Bardzo często całą sprawę załatwiamy przez internet w jeden lub dwa dni.

Jako osoba, która korzysta ze sprzętu, dbasz o niego Ty. To oznacza, że Ty płacisz za ubezpieczenie (np. OC/AC przy samochodzie) oraz za ewentualne naprawy czy przeglądy.

Wszystko zależy od tego, jak na to spojrzysz. Jeśli weźmiesz pod uwagę same opłaty, kredyt i leasing kosztują podobnie. Jednak dla przedsiębiorcy leasing niemal zawsze jest tańszy „w praniu”. Dlaczego? Ponieważ każdą miesięczną opłatę za leasing możesz legalnie wrzucić w koszty firmy. Dzięki temu państwo zabiera Ci mniejszy podatek i więcej pieniędzy zostaje w Twojej kieszeni.

Wszystkie przedmioty w leasingu muszą mieć wykupione dobre ubezpieczenie. Jeśli zdarzy się stłuczka lub sprzęt się zepsuje z winy losu, koszty naprawy pokrywa ubezpieczyciel. Twoim zadaniem jest po prostu zgłoszenie sprawy do firmy leasingowej i do ubezpieczalni – oni pomogą Ci przejść przez formalności.

Tak, jest taka możliwość, ale wymaga to dogadania się z firmą leasingową. Jeśli na przykład Twoja firma bardzo szybko się rozwija i chcesz wymienić sprzęt na nowszy, możesz przepisać umowę na kogoś innego (to tak zwana cesja) lub wcześniej wykupić przedmiot na własność. W przypadku najpopularniejszych leasingów (na samochody osobowe) minimalny czas trwania umowy leasingowej to 24 miesiące.

Najgorsze, co można zrobić, to unikać kontaktu. Jeśli widzisz, że masz gorszy miesiąc, od razu napisz lub zadzwoń do firmy leasingowej. Bardzo często udaje się znaleźć rozwiązanie – na przykład na jakiś czas zmniejszyć ratę lub przesunąć termin płatności, dopóki Twoja sytuacja się nie poprawi.

To po prostu pożyczka od banku. Umawiasz się z bankiem, że przeleje Ci określoną sumę pieniędzy na konto, a Ty za to kupujesz to, czego potrzebujesz (np. samochód, sprzęt czy robisz remont). Potem co miesiąc oddajesz bankowi małą część tej kwoty powiększoną o niewielką opłatę za to, że pożyczył Ci pieniądze.

Kredyt może dostać każda osoba pełnoletnia lub firma, która ma regularne dochody. Bank musi mieć po prostu pewność, że będziesz mieć z czego odkładać na miesięczne raty. Sprawdza to na podstawie Twoich zarobków lub zysków z firmy.

Kredytu mogą udzielać tylko oficjalne banki. Są one mocno kontrolowane przez państwo (m.in. przez Krajowy Nadzór Finanowy), dlatego kredyty są bezpieczniejsze i znacznie tańsze. "Chwilówki" to firmy prywatne, które często dają pieniądze szybciej, ale koszty i odsetki u nich są zazwyczaj bardzo wysokie.

To nic innego jak ocena banku, czy stać Cię na kredyt. Bank patrzy na to, ile zarabiasz, a potem odejmuje od tego Twoje stałe wydatki (np. czynsz za mieszkanie, rachunki czy inne raty). To, co zostanie, pokazuje bankowi, jak dużą ratę możesz bezpiecznie płacić co miesiąc.

BIK to takie cyfrowe archiwum, które pamięta historię Twoich wcześniejszych długów. Jeśli kiedyś kupiłeś coś na raty albo miałeś kartę kredytową i płaciłeś wszystko na czas, BIK wystawi Ci świetną opinię. Dla banku to znak, że jesteś uczciwy i warto Ci zaufać.

Przy mniejszych kwotach (np. na zakup laptopa czy lodówki) decyzję dostaniesz nawet w kilkanaście minut. Jeśli potrzebujesz większej sumy na firmę lub na zakup mieszkania, bank musi dokładniej sprawdzić dokumenty. Wtedy cała sprawa może potrwać od kilku dni do kilku tygodni.

Tak, jak najbardziej! Jeśli dostaniesz premię, odłożysz więcej pieniędzy lub Twoja firma zaliczy świetny kwartał, możesz wpłacić do banku większą kwotę lub zamknąć kredyt w całości. Dzięki temu zapłacisz bankowi mniejsze odsetki, bo oddajesz pieniądze szybciej.

Jedno małe spóźnienie o dzień czy dwa to nie koniec świata – bank wyśle Ci przypomnienie (SMS lub e-mail) i doliczy dosłownie groszowe karne odsetki. Jeśli jednak wiesz, że poślizg będzie większy, najlepiej od razu zadzwonić do banku i uprzedzić sytuację.

To zależy od rodzaju kredytu. Przy kredycie gotówkowym kasa trafia na Twoje konto i robisz z nią, co chcesz – banku to nie obchodzi. Jeśli jednak bierzesz kredyt samochodowy lub hipoteczny (na dom), pieniądze muszą pójść dokładnie na ten jeden, konkretny cel.

Rata składa się z dwóch głównych części. Pierwsza to „kapitał”, czyli kawałek tej kwoty, którą od banku pożyczyłeś. Druga to „odsetki”, czyli czysty zarobek banku za to, że pomógł Ci sfinansować Twój cel. Czasami do raty doliczane jest też ubezpieczenie, które chroni Cię w razie utraty pracy.

Działa to jak zrzutka na wszelki wypadek. Płacisz firmie ubezpieczeniowej regularnie małą kwotę (składkę). W zamian firma bierze na siebie ryzyko. Jeśli wydarzy się coś złego – np. pęknie rura i zaleje Ci mieszkanie albo zachorujesz – ubezpieczalnia wypłaci Ci duże pieniądze, które pokryją straty i koszty naprawy.

Te dwa słowa najczęściej mylą się ludziom. Składka to pieniądze, które to Ty wpłacasz do ubezpieczalni (np. raz na miesiąc lub raz na rok), żeby polisa była ważna. Odszkodowanie to z kolei pieniądze, które ubezpieczalnia wypłaca Tobie, gdy dojdzie do jakiejś szkody lub wypadku.

W Polsce ubezpieczenie samochodu (słynne OC) jest w 100% obowiązkowe dla każdego właściciela pojazdu – nawet jeśli auto stoi nieużywane w garażu. Ubezpieczenie domu czy mieszkania jest dobrowolne. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy kupujesz nieruchomość na kredyt – wtedy bank zawsze wymaga ubezpieczenia murów.

To najprościej wyjaśnić na przykładzie stłuczki samochodowej z Twojej winy. Z Twojego ubezpieczenia OC firma zapłaci za naprawę auta człowieka, w którego wjechałeś. Twoje AC (Autocasco) to z kolei polisa, z której dostaniesz pieniądze na naprawę Twojego własnego samochodu. OC chroni innych przed Tobą, a AC chroni Ciebie.

To bardzo ważna lista sytuacji, w których ubezpieczalnia ma prawo odmówić wypłaty pieniędzy. To po prostu uczciwe zasady gry. Firma nie zapłaci za rozbite auto, jeśli kierowca był pijany, albo za zalane mieszkanie, jeśli właściciel specjalnie zostawił otwarte okna podczas wielkiej ubiegłorocznej
ulewy.

To niesamowicie wygodny dodatek, w którym zamiast gotówki dostajesz realną, natychmiastową pomoc w kłopotach. Jeśli w trasie zepsuje Ci się auto, w ramach Assistance przyjedzie laweta. Jeśli w domu zatrzaśniesz drzwi lub pęknie rura, ubezpieczalnia przyśle i opłaci ślusarza lub hydraulika.

Firma ubezpieczeniowa wylicza cenę na podstawie ryzyka. Przy aucie patrzy na Twój wiek, jak długo masz prawo jazdy i czy jeździsz bezpiecznie (za brak stłuczek dostajesz zniżki). Przy ubezpieczeniu na życie liczy się Twój wiek i stan zdrowia, a przy domu – jego wartość i to, czy masz np. dobre zamki w drzwiach i alarm.

Najważniejsze to zachować spokój i zrobić zdjęcia telefonem (np. rozbitego zderzaka czy zalanej sufitu). Następnie jak najszybciej zadzwoń lub napisz do swojej firmy ubezpieczeniowej. Możesz to zrobić przez internet w kilka minut. Konsultant powie Ci krok po kroku, jakie dokumenty przesłać, żeby dostać pieniądze.

W przypadku ubezpieczeń na życie czy zdrowie – tak! Możesz mieć nawet trzy różne polisy i jeśli złamiesz nogę, dostaniesz legalnie pieniądze z każdej z nich. Inaczej jest z majątkiem (np. domem czy autem). Nie możesz ubezpieczyć domu w dwóch firmach, żeby zarobić podwójnie na jednym pożarze – odszkodowanie nigdy nie może być wyższe niż realna wartość straty.

Większość klasycznych polis – jak na auto, dom czy ubezpieczenie turystyczne dla firmy – kupuje się dokładnie na 12 miesięcy. Po roku umowa się kończy i możesz ją przedłużyć lub poszukać innej oferty. Wyjątkiem są ubezpieczenia na życie, które często zawiera się na wiele lat, aby długoterminowo chronić rodzinę.
Potrzebujesz finasowania?

Masz więcej pytań?Skontaktuj się z nami

Od 13 lat pomagamy przedsiębiorcom i osobom prywatnym w pozyskiwaniu środków finansowych na zakup pojazdów, maszyn, urządzeń i sprzętu specjalistycznego.
Właścicielem marki Synergia jest firma:
Profit Kamil Albadri
ul. Wincentego Janasa, nr 6, lok. 6, 41-902 Bytom
NIP: 628 212 58 90
REGON: 122778890

Numer wpisu do rejestru pośredników kredytu konsumenckiego: RPK011025
Wyślij nam wiadomość
Wyślij do nas wiadomość z pytaniami, a otrzymasz odpowiedź najszybciej jak to możliwe.
Zgody
Leasing, Kredyt i Ubezpieczenia.
Potrzebujesz nowy samochód, maszynę, nieruchomość lub gotówkę, ale nie wiesz, jak na to wszystko pozyskać pieniądze?
Właścicielem strony jest Synergia24.
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązuje Polityka prywatności oraz Warunki korzystania z usług Google.